OSTATNIE W TYM ROKU NABOŻEŃSTWO FATIMSKIE, HOMILIA KS.KAZIMIERZA DURAJA

   1.    Dziś ostatni w tym roku dzień wspomnienia objawień fatimskich. Nie będzie już tego nabożeństwa za miesiąc, a nie wiemy, co będzie w maju za rok. W czasie pandemii już nie jesteśmy tak pewni siebie, pewni, że wiemy, jak będzie wyglądał świat za pół roku. To takie ostatnie słowo z pytaniem: co dalej? Czy ten kolejny etap w naszym życiu, kolejny cykl objawień fatimskich gdzieś nas doprowadził? Bardzo ważną rolę w tym ostatnim spotkaniu w tym roku (nawet kiedy mamy nadzieję, że Bóg da nam tutaj się spotkać w maju 2021 roku) ma SŁOWO BOŻE tego dnia. Jest to podsumowanie pewnego końca. Najpierw w czytaniu I św. Paweł ostrzega niedawno powstałą wspólnotę chrześcijan: świeżo nawróconych z pogaństwa, gorliwych i pobożnych Galatów. Wydawało, że ci ludzie mają już za sobą życie w ciemnościach niewiary i odnaleźli prawdziwą drogę światła. A jednak zamiast zachęty i nadziei słyszą potężne ostrzeżenie: „nie poddawajcie się na nowo pod jarzmo niewoli…Zerwaliście z Chrystusem…szukacie usprawiedliwienia w Prawie.” Zupełnie tego nie rozumiemy, przecież nie chodzi o jakiś straszny grzech, o bezbożność powrotu do pogaństwa. Nie mamy pojęcia, jakie zło może się kryć w tym szukaniu usprawiedliwienia w prawie. Co może być złego w tym, że człowiek chce postępować według prawa tego boskiego i tego ludzkiego?

      2.    Z pomocą przychodzi Ewangelia, by zobaczyć, czym jest to zło ukryte tak, że nie mam zupełnie pojęcia, o co chodzi. Znamy grzechy przeciwko Bogu, znamy grzechy przeciwko ludziom, staramy się ich nie popełniać. Udaje nam się to nawet tak dobrze, że nieraz mamy problem, z czego się spowiadać, bo nie mam tych grzechów, które ja uważam za grzech. Nawet spowiednicy uczą się, co robić w sytuacji, gdy człowiek przy spowiedzi nie ma żadnego grzechu lub jakieś mało ważne grzeszki. A tu nagle chodzi o jakieś zło dla nas niepojęte. Apostoł mówi, co grozi wiernym i pobożnym: „Zerwaliście z Chrystusem…wypadliście z łaski.” W Ewangelii mamy ludzi, których wiara i pobożność nie zbliża do Boga, ale od Niego odwraca, czyni ślepym na Jego miłość i łaskę, która objawiła się w Jezusie. Modlą się, poszczą, odprawiają pobożne praktyki, zachowują różne tradycje, są ludźmi bardzo religijnymi, ale słyszą od Jezusa mocne i przejmujące: „Nierozumni (głupi)”. Ich wiara i pobożność zatrzymała się, nie poszli dalej, nie weszli w głąb swego serca, lecz się zatrzymali na powierzchownej pobożności. I są pewni, że to wystarczy do zbawienia i usprawiedliwienia.

   3.    Co to znaczy pójść w głąb, w głąb własnego serca, w to, co się w tym sercu kryje? To pytanie w tym ostatnim dniu: GDZIE IDZIEMY? Przypomina ono sytuację nowo zaślubionych. Kończy się czas narzeczeństwa, miodowy miesiąc, kiedy to problemy i konflikty rozwiązywało się czułością, bliskością, przyjemnością bycia razem. Teraz w niezliczonych sytuacjach codziennego życia wychodzą dotąd ukryte, nieuświadomione egoizmy, wady, słabości. Jest nawet pytanie w protokole sporządzanym przed zawarciem sakramentu małżeństwa, czy się to trochę widzi. Kończy się zakochanie, a zaczyna się miłość, gdy ujawnia się ta głęboka prawda o sobie samym i o drugiej osobie. Łatwo zauważać i boleśnie doświadczać wad drugiej osoby, wychodzą głębokie zafiksowania. Trudniej zaś zauważyć, co wychodzi z głębi siebie. Tak jest w dramacie uzależnienia. Dla chwili przyjemności można wszystko przekreślić i miłość, i dzieci, i dom. Ale wychodzi też współuzależnienie innych. Udajemy, że nic się nie dzieje, byle ludzie nie widzieli, jakoś to będzie, w końcu się zmieni. Nic się nie da zrobić. Człowiek może całe życie przeżyć, nie zaglądając w głąb serca. Zrobi to dopiero na sądzie Bożym i w czyśćcu. I może w tym pomagać zarówno zupełny brak pobożności, jak też pobożność gorliwa i powierzchowna. I bezbożność i powierzchowna pobożność.

      3.    Jezus mówi do pobożnych Żydów: „a wasze wnętrze pełne jest zdzierstwa i niegodziwości.” W Ewangelii św. Łukasza jest to rozbudowane i łatwiej usłyszeć, jak Jezus mówi o naszym, MOIM sercu, gdy wymienia, co kryje się w ludzkiej głębi. Czy znajdziemy tam choćby jedno słowo do siebie? Jedno, które pozwoli zajrzeć w serce: „Co wychodzi z człowieka, to właśnie go plami. Z wnętrza ludzkiego pochodzą złe myśli, rozpusta, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zawiść, bluźnierstwo, pycha, głupota.” Pan Jezus daje nam drogę do prawdy wewnętrznej: nasze uczucia, te pozytywne i te bolesne. Uczucia nawet najtrudniejsze nie są grzechem, ale mówią coś ważnego o naszej głębi. Mówą do nas tak samo strach i niepokój, pragnienia i pożądania, zazdrość, chciwość, żal skrzywdzenia, bezradność, niechęć do życia, frustracja, że nie dzieje się tak, jak chcemy. Uczucia to droga w głąb serca, z której rzadko korzystamy. Niesamowitą zachętę daje nam Jezus: „Raczej dajcie to, co wewnątrz na jałmużnę, a zaraz wszystko będzie dla was czyste.” Oddać Bogu przez Jezusa prawdę serca, wszystko, co w nim straszne, czego się boimy i ukrywamy. A ON TEGO CHCE. Oddać, jak dajemy na składkę.  Oddać nasze mroczne głębie serca, oddać pychę, głupotę, zazdrość, smutki, pożądania, frustracje. Oddać to, co się kryje pod często używanym szyldem: jestem nerwowy. Jezus chce tego, czego nikt inny nie chce.

    5.     Najważniejszym słowem ostatniego objawienia było: „Niech ludzie więcej nie obrażają Boga, już i tak został bardzo obrażony.” Jest odrzucenie Boga przez bezbożnych, którzy uznają Go za nic, ale jest też odrzucenie Boga przez powierzchowną pobożność, w której człowiek nie oddaje Bogu tego, co najbardziej ważne: głębi serca. Ostatni cud i wizja słońca najpierw przeraża, gdy wydaje się, że jego zbliżanie zniszczy wszystko, a potem okazuje się, że to słońce w jednej chwili wszystko rozjaśnia i zamienia ziemskie błoto w rajski ogród. Cudem słońca jest prawdziwe orędzie miłosierdzia, jest pobożność, która oddaje Bogu całą prawdę ludzkiego serca. Droga, którą otwiera objawienie fatimskie wydaje się niezwykle prosta: „Codziennie odmawiajcie różaniec.” Lecz ma ten jeden warunek, różaniec musi być drogą wchodzenia w tajemnice Boga i tajemnice własnego serca: „Któż nie potrafi myśleć o tajemnicach różańca? O zwiastowaniu anielskim i pokorze naszej drogiej Matki, która widząc się tak wysławianą, nazywa siebie służebnicą? O męce Jezusa, który z miłości dla nas tak wiele wycierpiał.

Dodał: Karol
2020-10-17

Msze święte

  • W każdą niedzielę i święta:

    • godz. 7:30
    • godz. 9:00
    • godz. 11:00 (msza dla dzieci)
    • godz. 18:00

    Codziennie:

    • godz. 17:30

    Nabożenstwa fatimskie:

    • każdego 13 dnia miesiąca od maja do października o godz. 18.00
  • Transmisja LIVE Polecane strony Wsparcie dla parafii

    Komunikaty

    KANCELARIA PARAFIALNA W CZASIE PANDEMII

    Kancelaria parafialna w czasie zaostrzonego rygoru sanitarnego będzie czynna tylko we wtorek i w czwartek od godz. 18.30 do 19.00. Przy wejściu do kancelarii zachowujemy wszystkie zasady bezpieczeństwa. W pozostałe dni, czyli w poniedziałek i środę w godzinach od 18.30 do 19.00 można dzwonić w sprawach kancelaryjnych. 

    Czytaj więcej »

    DRODZY PARAFIANIE

    DRODZY PARAFIANIE.  W związku z ogłoszonym przez Rząd RP stanem zagrożenia epidemicznego w naszym kraju zgromadzenia religijne nie mogą przekraczać 50. osób. Dlatego Biskup Diecezjalny udzielił wszystkim wiernym dyspensy od uczestniczenia w niedzielnej Eucharystii. Pozostajemy bezwzględnie w naszych domach i uczestniczmy we Mszy św. za pomocą mediów internetowych, radia i telewizji. Tylko osoby, które zamówiły [...]

    Czytaj więcej »

    Komunikat Biskupa Diecezji Bielsko-Żywieckiej W związku z zagrożeniem epidemiologicznym W tym trudnym czasie zagrożenia, kierujemy się wiarą, miłością bliźniego oraz roztropnością  Opierając się na wiedzy epidemiologicznej wiemy, że najgorsze jest tuż przed nami. Dlatego zobowiązujemy wszystkich wiernych naszej diecezji oraz księży do przestrzegania następujących zaleceń: 1. Zgodnie z decyzją Episkopatu Polski Biskup Bielsko-Żywiecki udziela dyspensy [...]

    Czytaj więcej »

    Projekt i wykonanie: